Od 10 lat mieszkamy we Wrocławiu. Nasz dom znajduje się na styku trzech wrocławskich dzielnic. Z jednej strony są Krzyki i piękny Park Południowy, a z drugiej Klecina – dzielnica w której jeszcze do niedawna na drodze leżały „kocie łby”. Na górze jest Ołtaszyn i zielone Partynice – jeśli interesują Was wyścigi konne, to właśnie tutaj powinniście przyjechać.

Na Ołtaszynie znajduje się KUMIN domowa piekarnia, miejsce pełne cudownych smaków i zapachów o którym chciałabym Wam dzisiaj opowiedzieć. Nad wszystkim czuwa Jadzia, właścicielka, która bardzo dużo serca wkłada w każdy wypiek. W chlebach i bułeczkach które przygotowuje próżno szukać polepszaczy, sztucznych barwników i aromatów. Znajdziecie w nich serce, wspaniały smak i aromat kuminu i czarnuszki.

KUMIN słynie z wypieku chlebów orkiszowych, żytnich i bezglutenowych. Po te bezglutenowe zajrzyjcie tam koniecznie w poniedziałek, środę i piątek.

Do piekarni, możecie wpaść na pyszne bułki gryczane, żytnie, orkiszowe i jaglane. Koniecznie spróbujcie pysznych drożdżowych bułeczek i chałek.

W tym magicznym miejscu nic nie dzieje się przypadkowo, receptura każdego wypieku jest starannie opracowana i testowana.

Jeśli jesteście zainteresowani jakie smaki możecie tam jeszcze znaleźć, to zajrzyjcie tutaj. Może sami pieczecie chleb w domu? Jeśli tak, to pochwalcie się proszę przepisem w komentarzach.