Czas

  • 60 min.

Nie lubię lepić pierogów, robię to bardzo rzadko i dlatego są one w naszym domu potrawą naprawdę odświętną. Nie zniechęca mnie żadna inna kuchenna dłubanina, a sklejanie pierogów niestety tak.  Jedzenie ich to już całkiem inna sprawa…

Pamiętam jak bardzo, bardzo dawno temu w jakimś małym miasteczku, w okolicy Karpacza, spróbowałam po raz pierwszy pierogów gryczanych z czerwona soczewicą i cebulką. Od tamtej pory soczewica wpisała się na stałe do naszego menu i używam jej w kuchni kilka razy w miesiącu, a ciasto gryczane jest moim ulubionym ciastem pierogowym.

Dzisiejszy przepis dostałam od Basi, która chciała otworzyć we Wrocławiu pierogarnię bazując na innych mąkach niż pszenna. Szkoda, że do tego nie doszło i pierogi wciąż muszę lepić sama.
Już wiele małych rączek i dużych rąk wykrajało różne kształty z tego ciasta, więc jeśli poszukujecie w tym roku jakiejś zdrowszej wersji pierogów, to zapraszam do skorzystania z tego przepisu. Ciasto jest miękkie i delikatne, więc nie wałkujcie bardzo cienkich placków, bo będą pękały.

A farsz…dodajcie ulubiony – pasuje tu naprawdę każdy.

Składniki

  • 200g mąki gryczanej
  • 100g mąki ziemniaczanej
  • 3 łyżki oliwy z oliwek
  • 1/2 łyżeczki soli himalajskiej
  • 1 kopiasta łyżka zmielonego siemienia lnianego
  • 250ml gorącej wody

Sposób przygotowania

  1. Do kielicha maszyny miksującej wkładam wszystkie składniki i przez minutę wyrabiam ciasto. Przekładam je do miski i odstawiam na 20 minut do wystudzenia.
  2. Jeśli ciasto jest zbyt rzadkie, dodaję jeszcze trochę mąki gryczanej.
  3. Wałkuję małe placki (na 4, lub 6 pierogów) i wypełniam je ulubionym farszem.
  4. Wkładam do wrzącej i osolonej wody i gotuję od 3 do 5 minut. Czas gotowania zależy od tego jakiej grubości jest ciasto. Smacznego!