Klaudia jest trenerką personalną, instruktorką nordic walking i stretching, pasjonatką biegów długich. Jej działalność skoncentrowana jest na pracy z nordic walkerami – prowadzi lekcje indywidualne i treningi grupowe, a także treningi personalne przygotowane specjalnie z myślą o nordic walkerach.

Poznałyśmy się wiele lat temu, gdy była w swojej pierwszej ciąży. Wspaniała mama i żona. Lubi gotować i dbać o rodzinę. Razem tworzyłyśmy wrocławski projekt: Trimamy budzą Wrocław, w którym wzięło udział wiele wspaniałych kobiet.

Zapraszam do poznania Jej bliżej i zakochania się w treningach, które prowadzi.

Znajdziecie ją tutaj: Nordic walking od kuchni

Edyta Skorupska: W jaki sposób spędzasz wolny czas?

Klaudia Szydło: Wolny czas spędzam przede wszystkim aktywnie – biegam, chodzę z kijami, ćwiczę siłowo, wygłupiam się z dziećmi, morsuję, gotuję, piekę. Jak już się trochę zmęczę, to lubię poczytać, poleżeć na trawie (najlepiej na słońcu), rozciągać się, pić z mężem wino i oglądać Netflixa. Generalnie dużo tego. Dbam o to, żeby w tym całym zabieganiu ZAWSZE znaleźć tzw. czas dla siebie.

 

E.S: Na czym polega Twoja praca? Skąd wziął się pomysł na to, co robisz?

K.S.: Na co dzień razem z grupą osób prowadzę Fundację – wszystko, co tam robimy wynika z miłości do Boga i ludzi. To moja pierwsza praca, z zawodu jestem pedagogiem. Mam wrażenie, że z ludźmi i ich bolączkami mam do czynienia od zawsze.

Jestem też trenerką personalną, instruktorką nordic walking i stretching. Aktywność ruchowa stanowi bardzo ważną część mojego życia, więc wynikło to bardzo naturalnie.

Generalnie lubię, jak wszystko co robię wynika naturalnie z mojej codzienności i nie jest sztucznie napędzane. Pewnie dlatego moje dzieci wciąż myślą, że ja w ogóle nie pracuję.

E.S: Czy uprawiasz jakiś sport?

K.S.: Oby tylko jeden ;)

Biegam, chodzę z kijami, ćwiczę siłowo, uprawiam stretching.

 

E.S: Jak wyglądają Twoje poranki? Czym rożni się zwykły dzień od weekendów?

K.S.: Ostatnio moje poranki wyglądają dosyć podobnie: piję kawę czytając Biblię, szykuję śniadanie dla siebie i rodziny, idę na moje codzienne 10-kilometrowe rozbieganie, ogarniam siebie i dzieci. Później już lista „to do”. W weekendy działam podobnie, tylko może trochę wolniej. Ostatnio coraz więcej czasu spędzam w górach, bardzo lubię wyjeżdżać. Sporo gotuję i piekę, spotykam się z ludźmi, lubię „strzelić sobie drzemkę”, co w weekendy jest łatwiejsze.

Lubię, jak wszystko co robię wynika naturalnie z mojej codzienności i nie jest sztucznie napędzane. Pewnie dlatego moje dzieci wciąż myślą, że ja w ogóle nie pracuję.

E.S: Opisz swoje ulubione posiłki (może to coś domowego, szarlotka babci, albo danie w jakiejś ulubionej knajpce).

K.S.: Pizza maratończyka – 42 cm, składniki dowolne :)

Lubię wyrabiać słodycze, zamiast kupować gotowe, pełne chemii i białego cukru.

Ostatnio, dzięki mojej kochanej grupie biegowej ‘slow nie slow runners’ piekę domowy chleb na zakwasie, który jest absolutnym hitem w naszym domu!

 

E.S: Czy dbasz o zdrowie? Czy dobre nawyki żywieniowe/życiowe są dla Ciebie ważne?

K.S.: Zdecydowanie mogę powiedzieć, że dbam o zdrowie. Dobre nawyki są dla mnie ważne, ale nie popadam z nimi w paranoję. Dzięki nim mogę więcej, życie jest bardziej poukładane, produktywne i zdrowsze. Nie lubię jednak przesady, którą zauważam coraz częściej – zarówno jeśli chodzi o rozwój osobisty, jak i wydajność.

 

E.S: Czy na co dzień gotujesz zdrowo? Jakie kolory pożywienia królują w Twojej kuchni?

K.S.: Tak, gotuję zdrowo i kolorowo. Przede wszystkim króluje zieleń i czerwień, ale też pomarańcz, żółć, róż. Uwielbiam kolory – nie tylko na talerzu. Ubarwiają moje życie i dodają energii.

 

E.S: Czy lubisz i czy jadasz słodycze? Co sądzisz o uzależnieniu od cukru – jak jest w Twoim życiu?

K.S.: Lubię i jadam słodycze – najczęściej wyrabiam je sama, eliminuję wtedy biały cukier, często słodzę daktylami, bananami. Myślę, że UZALEŻNIENIE od cukru jest częste i szkodliwe. Wiele osób nie zdaje sobie z tego sprawy.

 

E.S: Co sądzisz o modzie na „zdrowe gotowanie”?

K.S.: Myślę, że to dobra moda i na pewno przyniesie dobre żniwo.

Dobre nawyki są dla mnie ważne, ale nie popadam z nimi w paranoję. Dzięki nim mogę więcej, życie jest bardziej poukładane, produktywne i zdrowsze.

E.S: Czy masz do polecenia jakieś swoje odkrycia: mam na myśli zdrowe kosmetyki, ciuchy, lub inne rzeczy, które wytwarzane są w małych manufakturach i mają wysoką jakość?

K.S.: Raczej nie korzystam z produktów wytwarzanych w małych manufakturach.

 

E.S: Z czym kojarzy Ci się kolor zielony?

K.S.: Z ogródkiem za moim domem, lasem, zdrowiem.

 

E.S: Jakie książki czytasz?

K.S.: Czytam Biblię i książki o tematyce sportowej. Na inne już niestety nie starcza mi czasu.

E.S: Co Cię inspiruje w życiu?

K.S.: Ludzie, którzy mają pasję i ciekawą historię.

 

E.S: Za co chcesz sobie podziękować?

K.S.: Za wiarę, wytrwałość i poczucie humoru.

 

E.S: Czy jest coś ważnego w Twoim życiu czym chciałabyś się podzielić z innymi kobietami? Jakaś jedna, mocna rzecz?

K.S.: Tą ważną i mocną rzeczą jest dzielność, którą potrzebujemy pielęgnować w sobie każdego dnia. Życie raczej łatwe nie jest – tak wygląda to jedynie w mediach społecznościowych, kiedy dzielimy się najciekawszymi momentami naszej codzienności. Jako kobiety potrzebujemy być dzielne, by stawić czoła tym wszystkim sytuacjom, których na co dzień doświadczamy.

 

E.S: Czy jest jakaś kobieta, którą chciałabyś zaprosić do kolejnej rozmowy przy zielonym stole?

K.S.: W sumie są takie dwie: Olga Olech – moja przyjaciółka i Justyna Hachoł – podobnie jak ja miłośniczka treningu siłowego i długich dystansów.

Tą ważną i mocną rzeczą jest dzielność, którą potrzebujemy pielęgnować w sobie każdego dnia. (…) Jako kobiety potrzebujemy być dzielne, by stawić czoła tym wszystkim sytuacjom, których na co dzień doświadczamy.

Bardzo szybkie kulki pełne mocy:

(30 sztuk wielkości orzecha włoskiego)

SKŁADNIKI:

  • płatki owsiane – 2 szklanki
  • namoczone daktyle – 2 szklanki
  • wiórki kokosowe – 1 szklanka + do obtoczenia
  • kakao – 3 duże łyżki + do obtoczenia
  • olej kokosowy – 2 łyżki

Przygotowanie:

Namaczam daktyle we wrzątku przez 20 min. Płatki miksuję na mąkę, następnie dodaję resztę składników i całość miksuję na gładką masę. Formuję kulki i obtaczam część w wiórkach kokosowych, a część w kakao.

Chcesz dostawać informacje o kolejnych rozmowach?

Rozmowy przy Zielonym Stole

To miejsce spotkań dla kobiet w życiu których pasja przeplata się z pracą,
a praca jest pasją! Będzie inspirująco, zielono, twórczo, zdrowo i radośnie.