Czas

  • 10 min + chłodzenie całą noc.

Zastanawiałam się czy te maleństwa które chcę wam zaproponować powinnam nazwać czekoladkami.
I sama nie wiem – w składzie bardzo przypominają moje orzechowe brownie, a to jedno z waszych ulubionych ciast, które też możecie przerobić na czekoladki – dodajcie do receptury 2-3 łyżki oleju kokosowego i wypełnijcie foremki pyszną czeko-masą.

W dzisiejszych pralinkach znajdziecie ziarenka chia – ale możecie dodać też jagody goji, macę, innulinę, siemię lniane, rożne pestki, orzechy – możliwości jest bez liku. Smak i bogactwo składników jakie przemycicie w czekoladkach – nie czekoladkach, zależy tylko od was. Możecie też przygotować je w prostokątnej foremce ozdabiając orzechami, lub innymi ulubionymi smakołykami (świetnie sprawdzi się tu suszona miechunka).

W zasadzie są to raw pralinki – mega zdrowe słodycze.

Zawsze warto wybierać to, co nam służy zamiast sklepowego chłamu, pełnego cukru ukrywającego się pod różnymi nazwami, sztucznych barwników i polepszaczy smaku. Zdrowe i słodkie życie bez cukru jest możliwe, jednak pamiętajmy o tym, że w dzisiejszym świecie nawet zdrowe słodycze należy jeść z umiarem, a są osoby które powinny słodkie przekąski wykluczyć z diety w ogóle.

Uwaga

  • 16 małych sztuk
  • jako dodatek sprawdzi się tu doskonale ekspandowane proso, albo amarantus – warto wtedy rozprowadzić masę w blaszce i po schłodzeniu pociąć ją na batony
  • moje czekoladki na zdjęciu posypane są odrobiną mielonego ksylitolu

Składniki

  • 4 kopiaste łyżki oleju kokosowego virgin
  • 2 kopiaste łyżki surowego masła orzechowego (lub innego, może być też masło z pestek słonecznika)
  • 2 łyżki pestek słonecznika
  • 2 łyżki syropu daktylowego (lub więcej)
  • 1 łyżka nasion chia
  • 2-3 łyżki surowego kakao lub karobu

Sposób przygotowania

Wszystkie składniki miksuję i przekładam do foremek. Wkładam na godzinę lub dwie do zamrażalnika albo na noc do lodówki. Uwaga – zawierają olej kokosowy, który rozpuszcza się pod wpływem ciepła, dlatego trzeba przechowywać je w lodówce.