Czas

  • 15 minut + pieczenie

Jeśli przywiązujesz się do jakiegoś dania i chcesz tylko zmieniać składniki to frittata jest świetną bazą. U mnie dziś wylądowały w niej szparagi i liście botwinki, ale równie dobrze mógł to być szczaw, jarmuż, albo jakieś inne liście które lubisz.

Dodatek wędzonego tofu dodaje jej charakteru i sprawia, że świetnie smakuje nie tylko na ciepło, ale też na drugi dzień na zimno. Jest to danie, które zachwyci wszystkich – możecie w nim przemycić kalafior, fasolkę, brokuły, bób – a na dodatek podać w towarzystwie warzyw. Świetnie też sprawdzi się jak lunch w pracy czy przekąska na górskiej wędrówce.

Składniki

  • 4 jajka rozkłócone w miseczce
  • 180g wędzonego tofu startego na dużych oczkach tarki
  • 100 g pokrojonych w 1cm plasterki zielonych szparagów, albo paseczków zrobionych obieraczką
  • 4 liście botwinki pokrojone w paseczki
  • 100g pora pokrojonego w talarki
  • 1 cebulka pokrojona w półplasterki
  • 2- 3 łyżki masła sklarowanego
  • 1 łyżeczka czerwonej czubrycy
  • 2 łyżeczki pieprzu ziołowego
  • sól himalajska do smaku
  • 2 łyżki nieaktywnych płatków drożdżowych (opcjonalnie)

Sposób przygotowania

  1. Na patelni rozpuszczam masło sklarowane i duszę na nim cebulkę z porem. Przekładam je do miski i mieszam dokładnie z innymi składnikami.
  2. Naczynie do zapiekania wykładam papierem do pieczenia i wykładam masę. Piekę w 180°C przez 30- 40 minut . Przed podaniem polewam oliwą szczypiorkową (czyli oliwą zmiksowaną ze szczypiorkiem).